Klimatyzacja - czynniki chłodnicze

Klimatyzacja - czynniki chłodnicze

Żaden klimatyzator nie funkcjonuje bez czynnika chłodniczego, który uczestniczy w wymianie ciepła. Czynnik chłodniczy, wrząc (czyli parując) pod niskim ciśnieniem i w niskiej temperaturze, pobiera ciepło, które następnie oddaje w trakcie skraplania pod wyższym ciśnieniem i w wyższej temperaturze.

Czynniki chłodnicze zostały wprowadzone do techniki chłodniczej w latach trzydziestych XIX wieku. Od tego czasu powstało ich kilkadziesiąt. Teoretycznie każda ciecz mogłaby być wykorzystana jako czynnik chłodniczy, nawet woda czy skroplone powietrze. W praktyce należy rozpatrzyć cały szereg warunków, jakie powinny być spełnione, aby dana substancja znalazła zastosowanie w wydajnym urządzeniu klimatyzacyjnym.

Na szczęście konsument nie musi zawracać sobie głowy wyborem najlepszego płynu roboczego, bo wyręczają go w tym producenci klimatyzatorów. Obecnie w powszechnym zastosowaniu jest kilkanaście czynników chłodniczych. Niektóre (freony CFC i HCFC, w tym najbardziej popularny R22) są wycofywane z użycia ze względu na szkodliwość dla warstwy ozonowej. W odniesieniu do innych wprowadzone zostały prawne procedury prowadzące do maksymalnego ograniczenia emisji i użytkowania urządzeń chłodniczych i klimatyzacyjnych w sposób bezpieczny dla ludzi i środowiska naturalnego.

Klimatyzacja - czynniki chłodnicze - zdjęcie 1

Jaki czynnik powinien mieć mój klimatyzator?

Nie ma dużego wyboru, gdyż ze względów ekologicznych od 2004 r. zabroniony jest montaż nowych urządzeń pracujących w oparciu o bardzo popularny R22 (HCFC-22). R22 charakteryzuje się bardzo dobrymi własnościami termodynamicznymi, ale ma niestety poważną wadę – wpływa na tworzenie i powiększanie dziury ozonowej. Substancje HCFC są zastępowane nową generacją czynników chłodniczych oznaczonych symbolem HFC. Są one całkowicie bezpieczne dla stratosferycznej warstwy ozonowej, lecz ich emisja z nieszczelnych urządzeń może nasilać zjawisko efektu cieplarnianego i nadmierne ocieplanie klimatu.

Obecnie ok. 90% klimatyzatorów montowanych w domach pracuje na syntetycznym czynniku oznaczonym symbolem R410A. W ostatnich latach uznano, że sprawuje się on lepiej niż R407C, który znajduje zastosowanie jeszcze w ok. 10% klimatyzatorów. Obie substancje należą do grupy syntetycznych czynników HFC, uznanych za tzw. gazy fluorowane, w skrócie „F-gazy". Są one niepalne i nietoksyczne, co jednak nie znaczy, że można pozwalać sobie na ich wdychanie lub wypuszczanie w powietrze. Oba czynniki parują w temperaturze niższej niż minus 40°C, co sprawia, że w normalnych warunkach atmosferycznych są lotnymi gazami (pod dużym ciśnieniem, w butli – są cieczą).

Porównanie faworytów
R407C jest trójskładnikową mieszaniną (R32/R125/R134a w proporcji 23%/25%/52%), która bywa niewygodna w nieszczelnych urządzeniach. Poszczególne jej składniki mają różne temperatury parowania, przez co „uciekają” w różnym tempie. Klimatyzator napełniony czynnikiem nie spełniającym rygorystycznych parametrów dotyczących składu oraz sprzęt, w którym jest zbyt mała (lub zbyt duża) ilość czynnika – nie ma szans efektywnie funkcjonować. Koszty użytkowania będą wysokie, a efekty chłodzenia (lub grzania – bo klimatyzatory mają zazwyczaj także funkcję grzania) będą mizerne. Dlatego podczas serwisu, jeśli stwierdzona zostanie nieszczelność i wyciek czynnika R407C – należy go w całości odzyskać do butli i przekazać Fundacji PROZON do ekologicznego zagospodarowania, a w zamian wpuścić nowy czynnik, oczywiście dopiero po zlokalizowaniu i usunięciu nieszczelności.

R410A składa się z dwóch substancji (R32/R125 w proporcji 50%/50%). Jest to tzw. mieszanina bliskoazeotropowa, która podczas pracy i serwisu nie sprawia dużych kłopotów z rozwarstwianiem się.

Parę słów o legislacji
W lipcu 2007 r. weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady nr 842/2006, które nałożyło szereg obowiązków na użytkowników urządzeń zawierających F-gazy, w tym czynniki z grupy HFC. Po pierwsze, nakazano dokonywać odzysku tych substancji podczas serwisu. Po drugie wszelkie urządzenia muszą być stosownie oznakowane. Dodatkowo, sprzęt chłodniczy i klimatyzacyjny zawierający 3 kg lub więcej czynnika HFC musi podlegać okresowym kontrolom szczelności. Co prawda napełnienie mniejszych klimatyzatorów typu split zazwyczaj nie przekracza 1 kg czynnika, lecz większe jednostki typu multi-split, szczególnie jeśli mają chłodzić duże domy i posiadają rozległe „orurowanie”, często zawierają co najmniej kilka kilogramów HFC. Takie urządzenia muszą mieć także prowadzoną tzw. „kartę urządzenia”. Zgodnie z obowiązującym prawem, montaż, konserwację, serwis i przeglądy szczelności urządzeń zawierających HFC mogą wykonywać jedynie osoby posiadające stosowny certyfikat kwalifikacji.
Na koniec należy wspomnieć, że od stycznia 2009 r. do katalogu tzw. opłat za korzystanie ze środowiska Rada Ministrów wprowadziła opłatę za emisję czynników HFC. W 2009 r. wynosiła ona 25 zł/kg, a po zindeksowaniu wskaźnikiem inflacji – podniesiono ją do 26,05 zł/kg w 2010 r. Konieczność rozliczania się z emisji dotyczy wszystkich firm, ale – niestety dla środowiska naturalnego – nie obowiązuje osób fizycznych, które nie są przedsiębiorcami. Wierzymy jednak, że mimo tego – i tak zdecydowana większość użytkowników klimatyzatorów zadba o szczelność tych urządzeń, w dobrze pojętym swoim interesie, z korzyścią dla środowiska.

Fundacja PROZON

Oceń artykuł
4,33 / 3 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Michał Dobrzyński

Źródło: Fundacja Ochrony Warstwy Ozonowej PROZON

Polecamy Ci również

Zobacz także