Chcemy żyć w zielonych miastach. Mobilizujemy swoje władze w kierunku smart city

Ekologia każdego dnia
Zieleń w mieście ma pozytywny wpływ na oczyszczanie powietrza, ale także na zagospodarowanie wód opadowych czy wręcz tworzenie przyjaznych przestrzeni sprzyjających integracji społecznej.

Miasta mogą odegrać kluczową rolę w walce z kryzysem klimatycznym. Muszą jednak podążać za globalnymi trendami i reagować na wyrażane oddolnie potrzeby mieszkańców. Jednym z narzędzi, które temu służą w sposób formalny są tzw. budżety partycypacyjne. Ostatnie lata pokazały, że znaczną część projektów zgłaszanych przez obywateli do realizacji stanowią te o wymiarze ekologicznym, służące walce o poprawę klimatu.

Liczba zgłoszeń w poszczególnych kategoriach świadczy o olbrzymich potrzebach w zakresie zielonej infrastruktury. W trzech badanych miastach: Katowice, Łódź, Poznań – projekty, które kompleksowo obejmowały kwestię zielonej infrastruktury, stanowiły około połowy zgłaszanych inicjatyw.

To dało przestrzeń do powstania zielonych budżetów obywatelskich.

Moda na zielone budżety

Zielony budżet obywatelski (ZBO) jest formą konsultacji społecznych mających na celu zdiagnozowanie potrzeb mieszkańców w zakresie szeroko pojętej ekologii i ochrony środowiska, a następnie realizację zadań publicznych. Stanowi rozwinięcie idei budżetów obywatelskich – tzw. budżetów partycypacyjnych, które umożliwią mieszkańcom bezpośrednie decydowanie o wydatkowaniu części wspólnych pieniędzy, zazwyczaj w bezpośredniej okolicy zamieszkania.

Na razie projekty, które w praktyce są realizowane z ZBO dotyczą głównie zieleni, czasami gospodarki odpadami czy gospodarki wodnej, ale są przypadku, jak np. w Radomsku, że mogą być również przeznaczone na programy dotyczące wymiany pieców czyli efektywność energetyczną. Z czasem na pewno także będą mogły dotyczyć zrównoważonej mobilności, np. rozwoju transportu z wykorzystaniem eko pojazdów transportu osobistego, takich jak elektryczne hulajnogi, e-skutery czy choćby rowery.

Przeczytaj również: Bez inwestycji gospodarstw domowych w poprawę powietrza i wody nie powstrzymamy niekorzystnych zmian klimatycznych

W 2017 r. samorządowcy Lublina w ramach budżetu partycypacyjnego zachęcili mieszkańców do zgłaszania pomysłów w zakresu szeroko pojętej walki ze smogiem, nowych nasadzeń, pielęgnacji zieleni, zakładania parków kieszonkowych, rewitalizacji istniejących terenów zielonych, tworzenia skwerów czy łąk kwietnych, ochrony zieleni przed parkującymi samochodami – formalnie określając tę część przedsięwzięć mianem Zielonego Budżetu Obywatelskiego. Ideę podchwyciły inne metropolie: Katowice, Łódź, Poznań, Kraków, Gdańsk, gdzie w budżecie partycypacyjnym wyodrębniono tzw. „zieloną część”. Teraz w ich ślady idą także mniejsze miejscowości, np. od 2021 r. swój zielony budżet obywatelski będzie miało Radomsko.

Miejska zieleń ma wiele odcieni

Zieleń w mieście ma pozytywny wpływ na oczyszczanie powietrza, ale także na zagospodarowanie wód opadowych czy wręcz tworzenie przyjaznych przestrzeni sprzyjających integracji społecznej.

W Polsce najbardziej kompleksowo zadbano o to chyba w Słupsku, gdzie zrealizowano projekt mający na celu zagospodarowanie zaniedbanych podwórek. Niezagospodarowane dotychczas tereny towarzyszące wielorodzinnej zabudowie mieszkaniowej zostały wzbogacone o zieleń niską i wysoką, odpowiednio dobraną do warunków otoczenia. Wprowadzono elementy małej architektury, takich jak: altana, stoliki szachowe, ławki, kosze

na śmieci. Na terenie poddanym rewitalizacji wykonano ponadto oświetlenie ledowe i monitoring. Zastosowano odprowadzenie wód deszczowych z utwardzonych nawierzchni wraz z instalacją zbiornika wód opadowych. Rewitalizacja odbyła się z poszanowaniem zieleni istniejącej. Krzewy pozostające w kolizji z inwestycją zostały przesadzone, a cenne, wieloletnie drzewa - zachowane i poddane zabiegom pielęgnacyjnym.

Starania Słupska zostały docenione w ramach projektu Eco-Miasto, który od 2013 r. wspiera gminy na drodze do zrównoważonego rozwoju. Przez te lata ułatwił on wymianę doświadczeń między samorządami i pokazał, że polskie miasta coraz częściej mogą poszczycić się rozwiązaniami w zakresie ochrony środowiska, elektromobilności czy gospodarki zasobami unikalnymi nawet na skalę światową.

Praktyki do naśladowania

Kraków jest pierwszym – i jak na razie jedynym – polskim miastem, na terenie którego obowiązuje zakaz palenia węglem. Miasto przeznacza nie tylko znaczne środki ze swojego budżetu na wymianę kopciuchów przez mieszkańców na bardziej ekologiczne źródła ciepła, ale i dokonuje rewolucji w ogrzewaniu miejskim. Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (MPEC) w Krakowie planuje zaprojektowanie i uruchomienie do tego celu systemu pomp ciepła wykorzystujących zróżnicowane źródła ciepła: pompy woda-woda, pompy powietrze-woda, pompy solanka-woda. Dzięki takiemu miksowi możliwe będzie dopasowanie ich do zapotrzebowania na energię obiektów o różnych funkcjach. Wykorzystanie pomp ciepła o różnych funkcjach ma zwiększyć udział odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym MPEC oraz przyczynić się do rozwoju potencjału technologicznego przedsiębiorstwa. Jak wiadomo bowiem, choć pompy ciepła są zasilane energią elektryczną, to dla osiągnięcia takiego samego efektu energetycznego zużywają jej trzy do pięciu razy mniej.

Warto przeczytać: Każdy może walczyć ze smogiem. Co możesz zrobić sam, a co z dofinansowaniem?

Co ważne, pompy ciepła będą wykorzystane przede wszystkim do ogrzewania budynków na peryferiach i wokół miasta. W ten sposób rozwiązany zostanie też problem ekonomiczny – do takich obiektów doprowadzanie ciepła poprzez sieć jest bardzo kosztowne.

Powietrzną pompę ciepła NIBE F2120 zastosowano już m.in. do ogrzewania nieruchomości przy ul. Jerzego Kuryłowicza 115, przy której znajduje się Dom Kultury. Innowacyjność polega także na tym, że przedsiębiorstwo oferuje odbiorcom nie (tradycyjnie) zakup i instalację urządzenia, ale produkt określany jako „ciepło”. To MPEC dostarcza i montuje urządzenie pokrywając koszt inwestycji, by z klientem rozliczać się wyłącznie na podstawie licznika odbioru energii cieplnej.

Władze Gdyni postawiły na sprawne zarządzanie zużyciem energii w budynkach publicznych. Wszystko za sprawą wdrożonego pod koniec 2017 r. systemu monitoringu zużycia energii. InvisoLite, bo tak nazywa się elektroniczna aplikacja, która umożliwia monitorowanie aż 450 budynków publicznych, obejmując jednocześnie 1500 punktów poboru energii. Zadaniem systemu jest gromadzenie danych na temat zużycia energii elektrycznej, gazu i ciepła sieciowego w budynkach miejskich. System pozwala wychwycić wszelkie anomalie, dowiedzieć się, który obiekt zużywa najwięcej energii i gdzie należy wprowadzić stosowne działania. Wśród korzyści płynących z użytkowania systemu wymieniana jest redukcja emisji CO2 do atmosfery, którą system oblicza na podstawie mniejszego zużycia energii pierwotnej.

W Białymstoku od października 2016 r. działa aplikacja CiTTy, dzięki której mieszkańcy mogą zgłaszać niepożądane zdarzenia napotkane w przestrzeni miasta. Sprawy mogą dotyczyć m.in. uszkodzeń infrastruktury, przepełnionych koszy ulicznych, dzikiego wysypiska czy zalegających odpadów wielkogabarytowych. Każdy problem kierowany jest do odpowiedniej komórki w Urzędzie Miejskim.

W Olsztynie droga do zrównoważonego systemu transportowego prowadzi poprzez rozbudowę systemu komunikacji miejskiej. W tym celu, po 50 latach, przywrócono tam ruch tramwajowy. W ramach projektu odtworzenia sieci tramwajowej przewidziano zakup 15 tramwajów oraz budowę niezbędnej infrastruktury towarzyszącej – trakcji szynowej wraz z zasilaniem oraz ponad 7-kilometrowej podstawowej linii tramwajowej wraz z trzema rozgałęzieniami.

Ustronie Morskie to gmina, która mierzyła się z problemem zagospodarowania terenu po składowisku odpadów. Sprawa była na tyle trudna, że na takim terenie nie można było budować nowych obiektów przez kolejnych 30 lat. Władze postanowiły jednak wyzwanie przekształcić w korzyść. W 2015 roku zrekultywowano teren i postawiono na nim farmę fotowoltaiczną, która z formalnego punktu widzenia była instalacją, a nie budowlą. Było to pierwsze tego typu rozwiązanie w Polsce. Dzięki niemu gmina uporała się z problemem składowiska i stworzyła źródło energii, które znacząco obniżyło wydatki gminy na prąd. Farma zasila obecnie w elektryczność oświetlenie uliczne, budynki użyteczności publicznej i pływalnię. Pomysł Ustronia Morskiego implementowany jest m.in. w Kobiernikach pod Płockiem.

Z kolei Wałbrzych jako pierwszy w Polsce wprowadził zakaz używania jednorazowego plastiku na wydarzeniach organizowanych i dotowanych przez urząd miejski. W ratuszu promowane jest picie wody z kranu, a w szkołach uczniowie zachęcani są do korzystania z bidonów wielorazowego użytku, w które zostali zaopatrzeni przez urzędników.

Wszystkie te dobre praktyki mają wspólny mianownik: najszybciej zielonymi stają się w Polsce te miasta, w których do starań w kierunku zielonego miasta, określanego też czasami mianem smart city angażuje się na szeroką skalę obywateli.

Oceń artykuł
0,00 / 0 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Zbigniew Biskupski

Źródło: Artykuł powstał przy współpracy z NIBE

Polecamy Ci również

Zobacz także