Zmiana operatora energii

Zmiana operatora energii

Chociaż możliwość wyboru sprzedawcy energii elektrycznej istnieje w naszym kraju już od blisko ośmiu lat, to niektórzy odbiorcy prądu nie zdążyli tej ewentualności nawet zauważyć. Są jednak i tacy, którzy operatora zmienili w tym czasie przynajmniej kilkakrotnie. Ze zmian wprowadzonych z dniem 1 lipca 2007 roku ucieszyli się zwłaszcza sprzedawcy, dla których rynek energetyczny został wreszcie otwarty. Pośród odbiorców, do tej pory spotkać można zwolenników i przeciwników wprowadzonego rozwiązania.

Od 1 lipca 2007 roku uzyskaliśmy prawo do samodzielnego wyboru firmy, od której chcemy kupować prąd do naszych mieszkań i domów. Ceny oferowanej energii wciąż są kontrolowane przez Urząd Regulacji Energetyki. Dzięki temu, że na rynek wkroczyło wielu sprzedawców – nasze opłaty za prąd nieco zmalały (nawet bez zamiany dotychczasowego operatora). Nowe firmy zaczęły bowiem oferować konkurencyjne ceny, a dawni dystrybutorzy zeszli symbolicznie ze stawek, aby móc im dorównać i zatrzymać swoich wieloletnich klientów. Do chwili obecnej, operatora energii elektrycznej zmieniło bardzo wiele polskich gospodarstw domowych. Zabieg ten może przynosić pewne oszczędności finansowe, ale decydując się na niego trzeba zachować szczególną czujność.

sieć elektroenergetyczna

Po pierwsze – zmienisz sprzedawcę, a nie dystrybutora

W pierwszych latach funkcjonowania konkurencyjności na rynku energetycznym, w osłupienie wprawiał fakt, że po zmianie operatora otrzymywaliśmy dwie książeczki opłat za prąd. Zdumienie było największe zwłaszcza wśród osób starszych. Odbiorcy nie kryli też swojego rozczarowania podjętą decyzją, gdyż w wielu przypadkach czuli się zwyczajnie oszukani. Wprawdzie nigdy nie było mowy o tym, aby firmy energetyczne z pełną premedytacją wprowadzały kogoś w błąd. Jednakże działania ich przedstawicieli nie zawsze były zgodne z zasadami etyki. Oferując tańszy prąd  nie wspominało się po prostu o fakcie, że zmiana dotyczy jedynie samego sprzedawcy i że za dystrybucję energii trzeba będzie dalej płacić dotychczasowemu zakładowi energetycznemu. Oczywiście podpisywana umowa zawierała odpowiednie informacje. Problem jednak w tym, że nie wszyscy byli w stanie te umowy dokładnie przeczytać i zrozumieć. Do nieporozumień dochodziło najczęściej w sytuacjach zaskoczenia, kiedy to przedstawiciele odwiedzali swoich potencjalnych klientów w ich prywatnych domach.

Od stycznia 2014 roku uregulowano problematyczną kwestię dwóch książeczek za prąd. Odbiorcy korzystający z usług dystrybutora działającego od lat na danym terenie i usług nowej firmy energetycznej, od której zdecydowali się kupować energię – mogą otrzymywać jedną fakturę do zapłaty. Nie oznacza to jednak, że w praktyce nastąpiła definitywna zmiana. Nadal zmienić można jedynie samego operatora, czyli sprzedawcę energii.

Po drugie – nie zawsze będzie taniej niż dotychczas

Ceny energii u nowych operatorów potrafią być zachęcające. Nie zawsze jednak jest tak, że rzeczywiście są to stawki konkurencyjne, a także - że zmiana będzie opłacalna dla odbiorcy. Pamiętajmy, iż nowym firmom bezwzględnie zależy na pozyskaniu jak największej grupy odbiorców. W pogoni za klientem są one w stanie oferować rzeczywiście nieco tańszy prąd, ale zdarzają się też przypadki doliczania do niższych stawek tzw. opłaty handlowej. Może ona skutecznie zniwelować nasze oszczędności poczynione na zakupie prądu po niższej stawce. Operatorzy energetyczni mają prawo do pobierania opłat handlowych, w ramach kosztu obsługi rozliczenia klienta. O takiej opłacie zawsze musi jednak informować umowa.

Zupełnie inną kwestią jest praktykowanie sprzedaży produktów innych niż sama energia elektryczna. Wówczas mówimy o zawieraniu umów współistniejących. Powinniśmy mieć się na baczności, ponieważ wraz z prądem może zostać sprzedany nam pakiet ubezpieczeniowy, prywatna opieka medyczna i inne usługi, których w rzeczywistości wcale nie potrzebujemy, a koszty z nimi związane będą doliczane do naszej faktury za energię. W takiej sytuacji także nie można niestety mówić o poczynionych oszczędnościach.

instalacja elektryczna

Po trzecie – możliwe są kłopoty z przedterminowym rozwiązaniem umowy

Pod względem prawnym każda umowa może zostać rozwiązana przed upłynięciem czasu jej obowiązywania. Muszą jednak zachodzić określone przesłanki lub trzeba spełnić pewne wymagania. Warto zdawać sobie sprawę, że jednym z takich wymagań może być żądanie zapłaty kary umownej. Stosowanie takich kar przez operatorów energetycznych jest w naszym kraju niemal nagminne. Wysokość tych opłat jest bardzo zróżnicowana i zależy od wielu czynników. Na ogół proceder sprowadza się jednak do tego, że firma energetyczna oferując niższą cenę energii przez określony czas i tak chce wyjść na swoje i wcale nie zamierza dopłacać do klienta, który z jej promocyjnej oferty już skorzystał, a później doszedł do wniosku, aby obowiązującą umowę rozwiązać i przenieść się do konkurencji. Pamiętajmy, że umowy zawierane są zawsze na określony czas, np. dwa lub pięć lat. Sprawdzajmy dokładnie przed ich podpisaniem, jak wygląda kwestia wcześniejszego odstąpienia od kontraktu. Konieczność zapłacenia dość wysokiej kary może być dla wielu odbiorców kłopotliwa, a operatorzy odstępują od swoich odszkodowań tylko w nielicznych i bardzo indywidualnych przypadkach.

Zmiana operatora energii - zdjęcie 3Po czwarte – rzeczywiście możesz zaoszczędzić

Szacuje się, że przy dobrym wyborze operatora energii elektrycznej można zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych rocznie. Problem jednak w tym, że samodzielne porównywanie ofert jest czynnością dosyć pracochłonną. Na opłatę nakładają się bowiem różne części składowe, będące tak efektem sprzedaży, jak i dystrybucji prądu. Stawki mogą również zależeć od ilości pobieranej przez gospodarstwo domowe energii i od sposobu rozliczania się za jej zużycie. W internecie funkcjonuje wiele kalkulatorów energii elektrycznej, których rolą jest pomoc w wyłonieniu najtańszego na rynku sprzedawcy. Warto zwrócić uwagę, że kalkulatory takie są również dostępne na stronach internetowych samych sprzedawców prądu. Przeliczniki te mogą jednak działać tendencyjnie. Najrozsądniejszym sposobem na analizę cen na polskim rynku energetycznym jest skorzystanie z niezależnego kalkulatora, udostępnionego przez Urząd Regulacji Energetyki.

Na koniec warto zwrócić uwagę i jednocześnie zdecydowanie podkreślić, że opinii na temat operatorów energetycznych nie należy ujednolicać. Obok firm, których sposób pozyskiwania klientów pozostawia sporo do życzenia, funkcjonują również sprzedawcy w pełni uczciwi, a ponadto elastyczni w stosunku do klienta. Coraz częściej możliwy jest szeroki wybór strefy czasowej, w której można korzystać z tańszej taryfy, gwarancja na niższą cenę prądu przez określony czas i inne promocyjne okazje, które wcale nie są przysłowiowym nabijaniem w butelkę.

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Agnieszka Jaros

Zdjęcia: Britop Lighting, commonditiefutures.com, iStock,

Polecamy Ci również

Zobacz także