Ślady kabli na ścianach - skąd się biorą i co z tym zrobić?

0
Ślady kabli na ścianie
Ślady kabli przebijające się przez warstwę farby mogą być prawdziwą zmorą. Pojawiają się, jeśli przewody znajdują się zbyt płytko pod tynkiem.

Ślady przewodów elektrycznych, które przebijają na ścianie pomalowanej farbą, to problem niezbyt powszechny, ale obecny w niektórych domach i mieszkaniach. Właściciele nie mają przeważnie pojęcia skąd się wziął i nie wiedzą, jak mają sobie z nim radzić. Poniżej postaramy się rozwiać wątpliwości i wskazać sposoby na poprawę estetyki wierzchniej warstwy ścian i sufitów.

Przebijające przez farbę ślady kabli elektrycznych ujawniają się najczęściej po roku – dwóch od momentu ułożenia nowej instalacji. Szarawe lub żółte smugi na ścianach i sufitach są szczególnie widoczne na białych i jasnych powierzchniach. Występują dokładnie w miejscach istnienia przewodów i tworzą nieestetyczną „pajęczynę”, której najczęściej nie przysłania kolejna warstwa nakładanej farby. Użytkownicy takich pomieszczeń złoszczą się i przypisują temu, spędzającemu im sen z powiek stanowi rzeczy, najróżniejsze przyczyny. A tymczasem odpowiedź jest bardzo prosta. Mianowicie: kable umiejscowiono zbyt płytko w warstwie tynku.

Dowiedz się też: Co to jest elektrosmog i jak się przed nim chronić

Prawidłowa głębokość układania przewodów instalacji elektrycznej

Choć na ogół fachowcy budowlani na temat zagłębiania kabli elektrycznych w ścianach milczą jak zaklęci, to w rzeczywistości i w tym zakresie obowiązują pewne kryteria. Przede wszystkim, przewody należy układać w bruzdach, a nie na powierzchni ściany, licząc na to, że przykryje je warstwa tynku. Wyobraźmy sobie bowiem sytuacje, w których zachodzi konieczność zastosowania kabli o dużym przekroju. Wówczas narzucanie na całą powierzchnię ściany tak grubej warstwy tynku, by je przykryła, jest zupełnie bezsensowne. Zgodnie z obowiązującą w Polsce normą, kable elektryczne wystarczy pokryć 0,5 cm warstwą tynku, choć w wielu przypadkach grubość ta okazuje się niewystarczająca. Szczególnie, gdy stosuje się tynki gipsowe, ale czasami też i cementowo-wapienne. Kiedy przewody są ułożone w bruzdach i przykrywa je kilkucentymetrowa warstwa tynku lub kable znajdują się w specjalnych osłonach (peszlach) – o problemie przebijania ich przebiegu na farbę nie może być mowy. Należy bowiem pamiętać, że elementy instalacji elektrycznej nagrzewają się podczas pracy, a wtedy z kablami mogą dziać się różne rzeczy  (np. mogą lekko odbarwiać farbę). Inną kwestią jest wytwarzanie przez nie pola elektromagnetycznego, w obrębie  którego najintensywniej zbiera się kurz i brud.

Odwieczny konflikt elektryków i tynkarzy

Jeśli pojawia się problem z przebijającymi śladami przewodów elektrycznych zaczynamy przeważnie poszukiwać winnych. Wówczas pojawia się pytanie: pracę źle wykonał elektryk, który nie wykuł w ścianach bruzd, czy też usterkę spowodowała ekipa tynkarska, która zaoszczędziła na grubości nakładanego tynku? Niektórzy instalatorzy uważają, że skoro tynkarze widzieli, iż przewody poprowadzone są nawierzchniowo – powinni dostosować odpowiednio grubość tynku. Jednak zgodnie z wszelkimi prawidłami winą należałoby tu obarczać wykonawców z branży elektrycznej. Wykucie bruzd pod instalację jest bowiem jednym z ich zasadniczych obowiązków. Choć obowiązek ten wydłuża i utrudnia prowadzenie prac, to daje gwarancję na poprawność ułożenia przewodów i eliminuje konieczność dokonywania późniejszych poprawek.

Co zrobić z przebijającymi śladami kabli?

Najpewniejszym, ale też i najbardziej pracochłonnym sposobem na uniknięcie przebijania śladów kabli na farbę jest ich wyciągnięcie na zewnątrz i ponowne ułożenie na właściwej głębokości. Jednak na ten krok decyduje się niewielu użytkowników borykających się z omawianym problemem.
Innym, mniej drastycznym sposobem na poprawę estetyki ścian jest wykorzystanie tapety. Na rynku dostępne są one w wielu rodzajach i wzorach i wcale nie jest prawdą, że już dawno wyszły z mody. Można zdecydować się na okładzinę, która już sama w sobie stanowi efektowną dekorację lub użyć takiej, którą następnie będzie można wielokrotnie malować.
W niektórych sytuacjach poprawę przynosi też wybór odpowiedniej jakości farby nawierzchniowej lub zastosowanie artykułów malarskich o specjalnym przeznaczeniu. Także i takich wyrobów nie brakuje w sklepach, choć kosztują sporo. Jednak przemalowanie tylko okolicy przebiegu kabli, np. farbą przeznaczoną do pokrywania plam i zacieków nie wygeneruje bardzo dużego zużycia materiału i tym samym – wielkich kosztów.

W najlepszej sytuacji (oczywiście tylko w pewnym sensie) są osoby wprowadzające się do mieszkań deweloperskich. Przez najbliższe dwa lata od oddania inwestycji, dewelopera obowiązuje bowiem gwarancja (rękojmia). Jeśli zatem zauważamy przebijanie śladów kabli na farbie – czym prędzej zgłośmy do niego ten problem. Powinien on zostać usunięty bez naszego udziału.

Polecamy też: Farby do ścian - na co zwrócić uwagę, wybierając farbę

Zaś wszystkim innym inwestorom poradzić można jedynie tyle, by korzystali z usług profesjonalnych wykonawców oraz starannie kontrolowali i nadzorowali budowy lub prace remontowe. Pamiętajmy, że oszczędzanie na fachowcach często okazuje się zgubne w skutkach!

Oceń artykuł
3,00 / 9 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Więcej na ten temat:

Autor: Wojciech Lechowski

Polecamy Ci również

Zobacz także