Rynny po zimie

Rynny po zimie

Wiele systemów rynnowych nie wytrzymało zimy. Uszkodzone rynny wymagają naprawy bądź wymiany. Nawet jeśli wyglądają na nienaruszone, warto skontrolować ich stan techniczny.

Nawet prawidłowo dobrane i zamontowane rynny najlepszej jakości wymagają okresowej konserwacji i przeglądów. Taka jest istota martwych przedmiotów, że niszczą się i psują, zwłaszcza te narażone na niekorzystne działanie warunków atmosferycznych. Ostatnia zima była pod tym względem wyjątkowa. Chociaż rozrzeźbione nawisy śnieżne i sople na dachach czy rynnach budziły podziw, działały na te elementy destrukcyjnie. Niejednokrotnie haki, stanowiące konstrukcję podtrzymującą rynny nie wytrzymywały nacisku śniegu, urywając się. Naporowi śniegu nie opierały się też czasem elementy złączne systemu, najbardziej podatne na uszkodzenia, czyli złączki rynien i narożniki, a także leje spustowe. Duże nagromadzenie śniegu i jego zamarzanie rozpierało rynny, powodując ich odkształcenia. Zamarzająca z kolei woda potrafiła rozsadzać rury spustowe, powodując ich pękanie wzdłużne.
Wiosna to najlepszy czas na gruntowny przegląd systemu rynnowego, naprawę usterek i ewentualną wymianę elementów. Następną kontrolę powinno się przeprowadzić jesienią. Pamiętajmy, że system rynnowy musi być sprawny przez cały rok.

Rynny po zimie - zdjęcie 1 Rynny po zimie - zdjęcie 2

Wymiana elementów
Niektórych uszkodzeń rynien, właśnie tych poważniejszych, raczej nie da się naprawić i chyba nie warto próbować. Jeśli fragmenty rynny oberwały się pod ciężarem śniegu, nie ma innej możliwości jak kupienie nowych haków i zamocowanie ich raz jeszcze do deski czołowej. W przypadku, gdy oberwana rynna nie uległa zniszczeniu, można ją ponownie wykorzystać. Jeśli popękała, ukruszyła się, trzeba ją wymienić na nową. W zasadzie wszystkie popękane elementy systemu rynnowego powinno się wymienić na nowe. Co prawda drobne pęknięcia nie będą powodować dużych przecieków, ale zwiększają ryzyko zniszczenia rynien w przyszłości. Wymieniane elementy łączy się w taki sposób, jak pozostałe – zależy to od systemu orynnowania. Trzeba pamiętać o odpowiednim pasowaniu części składowych systemu (zachowaniu odległości kompensacyjnych), tak by miały one zapas na pracę pod wpływem różnicy temperatur.

Rynny po zimie - zdjęcie 3 Rynny po zimie - zdjęcie 4

Test szczelności
Może polegać na obserwacji systemu podczas obfitego opadu deszczu. Taki test można też przeprowadzić samemu – wystarczy zatkać otwór odpływowy, a rynnę napełnić wodą używając szlauchu. Przyczyną widocznych przecieków rynien (ze stali powlekanej lub PVC) są na ogół zużyte już uszczelki (trzeba je wtedy wymienić na nowe) lub rozłączenie rynny ze złączką – elementy te trzeba ponownie połączyć (można jeszcze dodatkowo użyć uszczelniacza dekarskiego). Niewielkie nieszczelności na połączeniach rur spustowych czy też nieznaczne odkształcenia rynien można naprawić, zakładając nowe obejmy lub doginając orynnowanie (doginać można tylko rynny metalowe).
W rynnach starszego typu z blachy ocynkowanej przyczyną nieszczelności jest zazwyczaj korozja – jeśli nie mamy możliwości wymienić systemu na nowy, warto na zewnętrznej stronie rynny użyć samowulkanizującej taśmy dekarskiej, a od wewnątrz uszczelnić ją uszczelniaczem dekarskim. Obluzowane miejsca połączeń najczęściej się lutuje, o ile nie są skorodowane.

Czyszczenie
W rynnach gromadzą się liście, drobne gałązki i piasek naniesiony przez wiatr. Zwłaszcza na terenach zadrzewionych tych zanieczyszczeń gromadzi się wyjątkowo dużo. Większe nieczystości najlepiej wyczyścić po prostu ręką (używając rękawic), stojąc na drabinie. Do usuwania zanieczyszczeń nie powinno się używać ostro zakończonych łopatek czy metalowych pazurków – w przypadku rynien metalowych można nimi uszkodzić ochronną powłokę lakierniczą. Na rynku dostępne są specjalne narzędzia do czyszczenia rynien, np. łopatki, które można kupić w popularnych marketach budowlanych.
Rynny powinno się też przepłukać wodą. Można do tego celu użyć węża ogrodowego lub też myjki wysokociśnieniowej – trzeba tylko uważać, aby nie zabrudzić elewacji budynku, rozchlapując pod ciśnieniem nieczystości (gnijące liście, igliwie, piasek zamieniają się w rynnach w czarną, brudzącą maź).
Jeśli w rynnach gromadzi się dużo liści, warto pomyśleć o założeniu w nich specjalnych siatek ochronnych, które je zatrzymują. Montaż siatek ochronnych nie wyklucza jednak konieczności czyszczenia rynien w przyszłości – siatki nie wyłapują drobniejszych zanieczyszczeń, jak np. igliwia.
Właściwie przeprowadzona konserwacja systemu rynnowego pozwoli na skuteczne odprowadzenie wody z dachu i ochronę przed nią elewacji budynku podczas wiosennych i letnich deszczy. Następny przegląd orynnowania czeka nas późną jesienią.

Oceń artykuł
4,33 / 3 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Marta Balcerowska

Zdjęcia: Protec, Redakcja

Polecamy Ci również

Zobacz także