Pompy ciepła to podstawowy sposób elektryfikacji ogrzewania w Polsce

Dom z pompą ciepła
W programie elektryfikacji ogrzewania pompy ciepła są poza konkurencją, bo cechują się aż pięciokrotnie większą efektywnością nawet od innych uznawanych za ekologiczne urządzeń do ogrzewania domów.

Już w 2019 r. niemal podwoiła się liczba nabywanych w Polsce pomp ciepła typu powietrze woda w stosunku do zakupów rok wcześniej. Wszystkich pomp ciepła jest w Polsce obecnie ok. 130 tysięcy, ale z prognoz wynika, że na koniec tej dekady będą 2 miliony. To efekt rozpoczynającej się elektryfikacji ogrzewania w Polsce.

Paradoksalnie przyczyniły się do tego problemy gospodarcze związane z pandemią koronawirusa. Cała Unia Europejska uznała, że najlepszym wyjściem z zapaści gospodarczej i sposobem pobudzenia wzrostu gospodarczego będzie zielona gospodarka, a jej dekarbonizacja w szczególności. To zaś premiuje w swoisty sposób pompy ciepła – i to do tego stopnia, że nawet przedsiębiorstwa działające w segmentach gospodarki opartych o energię z węgla szukają swojego miejsca w produkcji, dystrybucji, montażu i obsłudze pomp ciepła.

Zielony plan Marshalla

Program działań w Europie określony mianem Zielonej Gospodarki (Green Deal) ma być nowym „zielonym planem Marshalla”, nawiązując do takiego planu, który po II wojnie światowej postawił zniszczoną kataklizmem wojennym gospodarkę krajów europejskich, przy pomocy wsparcia USA, do normalnego funkcjonowania. Tym razem plan zasilany będzie funduszami europejskimi z nowego budżetu UE na lata 2021-2027.

Już wstępne analizy pokazały, że w dekarbonizacji główną rolę muszą odegrać pompy ciepła. Aby bowiem osiągnąć cele związane z dekarbonizacją całej gospodarki krajów UE w perspektywie 2050 r. na poziomie 95 proc., należy wdrożyć elektryfikację budownictwa na poziomie 63 proc. W przypadku ogrzewnictwa będzie to możliwie jedynie dzięki szerokiemu zastosowaniu pomp ciepła.

„Pompy ciepła są jedną z wiodących technologii gotowych na realizację nowej strategii polityki energetycznej związanej z dekarbonizacją – swoistym pionierem pomiędzy obecnie funkcjonującymi systemami energetycznymi a w pełni zdigitalizowanymi systemami energetycznymi przyszłości. Zmiany technologiczne umożliwiają ich zastosowanie w budynkach w znacznie szerszym zakresie niż dekadę temu, jak choćby podczas renowacji. Urządzenia te mogą produkować w pełni zdekarbonizowane ciepło do ogrzewania i chłodzenia budynków oraz przygotowania ciepłej wody użytkowej, są też do wykorzystania w niskotemperaturowych procesach przemysłowych” – wskazuje raport Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC) „Scenariusze elektryfikacji ogrzewania w budynkach jednorodzinnych w Polsce do 2030 roku”.

Dodatkowo na rynek pomp ciepła pozytywnie wpływa szybki spadek kosztów produkcji systemów fotowoltaicznych. Łączne wykorzystanie tych technologii, wraz z systemem wentylacji mechanicznej z rekuperacją, umożliwia budowanie domów plus lub zeroenergetycznych – przy okazji warto przypomnieć o zainicjowanej przez PORT PC akcji społecznej „Dom bez rachunków”, promującej właśnie taką budowę.

Przeczytaj również: Potencjał farm fotowoltaicznych w Polsce i ich prognozowany rozwój

Aby przybliżyć aspekt ekonomiczny inwestycji w pompę ciepła, autorzy raportu przedstawili analizę porównawczą nakładów inwestycyjnych dla różnych technologii w powiązaniu z kosztami eksploatacyjnymi na przykładzie typowego budynku jednorodzinnego, zarówno nowo budowanego, jak i istniejącego. W porównaniu z innymi technologiami grzewczymi pompy ciepła są konkurencyjne cenowo w obu przypadkach.

– Rosnąca popularność technologii pomp ciepła w Polsce to efekt wielu czynników. Przede wszystkim jest to efekt ogólnych, światowych trendów związanych z elektryfikacją ogrzewania, edukacji społeczeństwa, polityki energetycznej, ale także programów dotacyjnych, które zapewniają duże wsparcie finansowe przy zakupie urządzeń OZE. Np. rządowy program „Czyste Powietrze” i „Mój Prąd” lub akcje organizowane przez producentów, jak trwająca obecnie Szwedzka Dotacja – mówi Magda Turecka, Manager ds. marki NIBE. – Co więcej, w styczniu 2021 r. wchodzą w życie mocno zaostrzone wymogi Warunków Technicznych (WT 2021), które dotyczyć będą wszystkich nowych budynków. Dokładając do tego wszystkie ustawy antysmogowe, antykopciuchowe i zmiany podatkowe, możemy bez wahania stwierdzić że zainteresowanie urządzeniami OZE będzie stale rosło i bez wątpienia jest to dobrze obrany kierunek rozwoju – dodaje.

Przeczytaj równieżOZE to nie tylko panele słoneczne i wiatraki, ale również pompy ciepła

Według szacunków PORT PC, Mimo barier wywołanych przez COVID-19 w roku bieżącym liczba ta powinna się zwiększyć, zbliżając do 150 tys. zainstalowanych już pomp ciepła. Natomiast przy zapewnieniu optymalnych warunków wsparcia sprzedaży i rozwoju technologii, liczba pracujących pomp ciepła zarówno w nowych, jak i w istniejących budynkach jednorodzinnych w Polsce w 2030 roku może przekroczyć 2,08 mln sztuk, w tym około 1,47 mln szt. pomp ciepła dedykowanych do centralnego ogrzewania oraz do centralnego ogrzewania i przygotowania ciepłej wody użytkowej.

Dwa scenariusze elektryfikacji ogrzewania

W kontekście nowej wersji programu priorytetowego „Czyste Powietrze” Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz założeń realizacji znacznego udziału ciepła z OZE w gospodarstwach domowych do 2030 roku (ponad 30 proc.), Polska Organizacja Rozwoju Technologii Pomp Ciepła przygotowała dwa scenariusze elektryfikacji ogrzewania w budynkach jednorodzinnych w Polsce do 2030 roku: bazowy i optymistyczny.

Scenariusz bazowy zakłada, że w Polsce będą kontynuowane i podejmowane działania, które będą sprzyjały rozwojowi pomp ciepła.

W wariancie bazowym założono, że w 2030 roku łączna liczba (zakumulowana) pomp ciepła zainstalowanych w domach jednorodzinnych w Polsce wynosić będzie około 1,09 mln.

Scenariusz optymistyczny zakłada znacznie szersze spektrum działań stymulujących rozwój pomp ciepła w Polsce. Poza założonymi w wariancie podstawowym korzystnymi taryfami energetycznymi dedykowanymi pompom ciepła oraz działaniami informacyjno-promocyjnymi, opiera się on na spodziewanych posunięciach Unii Europejskiej, które będą dostępne także w Polsce w ramach polityki dekarbonizacji w zakresie urządzeń grzewczych zarówno w budynkach nowych jak już istniejących.

W wariancie optymistycznym w 2030 roku średni udział pomp ciepła we wszystkich budynkach jednorodzinnych w Polsce będzie wynosił 22,8 proc.

Ostatnie sygnały wskazują, że rzeczywistość, która nas czeka bliższa będzie wariantu optymistycznego. Sygnały płynące ze strony unijnych instytucji i większości państw członkowskich jasno wskazują, że podstawą będzie realizacja głównych założeń „Europejskiego Zielonego Ładu”, który w obszarze energetyki oznacza kontynuację dotychczasowych wysiłków na rzecz redukcji emisji CO2, rozwijania efektywności energetycznej oraz odnawialnych źródeł energii. W tym kontekście Polska, która dotychczas odgrywała rolę „czarnego charakteru” w unijnej polityce klimatycznej, może stać się przykładem efektywności tej polityki, zaś dobrze zaprojektowane narzędzia, jak np. program „Czyste Powietrze”, mogą stać się wzorem także dla wielu unijnych regionów borykających się z podobnymi problemami. Warunkiem powodzenia jest spójność programu z unijnymi celami klimatycznymi, a także wdrażanie go we współpracy z władzami lokalnymi oraz organizacjami samorządowymi. Może to zaprocentować m.in. większymi środkami z

przyszłego budżetu UE na lata 2021-2027 skierowanymi na wspieranie inwestycji przyczyniających się do realizacji polityki klimatycznej.

Polska musi wykorzystać szansę

Obecnie niezwykle ważną kwestią dla polskich decydentów, związaną z kreowaniem rynku pomp ciepła w Polsce, będzie umiejętne wpisanie się w unijną strategię wyjścia z nadciągającego kryzysu gospodarczego spowodowanego pandemią COVID-19.

Oznacza to też prawdopodobną zmianę kursu w polityce dotacji. Obecnie dla polskiego rządu ważne są cele ilościowe – Polska musi zrealizować zobowiązanie dotyczące udziału odnawialnej energii w ogólnym mikście energetycznym. Dlatego największe wsparcie idzie na budowę instalacji fotowoltaicznych, które szybko dają efekt w ilości produkowanej zielonej energii - w tym przypadku ze słońca. W dłuższej perspektywie, zgodnie z polityką Zielonego Ładu, preferowana będzie nie ilość, ale efektywność urządzeń ratujących klimat. Pod tym względem pompy ciepła są poza konkurencją, bo cechują się aż pięciokrotnie większą efektywnością nawet od innych uznawanych za ekologiczne urządzeń do ogrzewania domów jakimi są instalacje ogrzewania oparte o gaz.

Warto wiedzieć76 proc. fotowoltaiki kupujemy z dofinansowaniem. Kiedy budżet programu „Mój Prąd” się wyczerpie?

Co to oznacza w praktyce? Między innymi efektywne wykorzystanie instalacji fotowoltaicznej montowanej na dachach. Jeśli wewnątrz domu ciepłą woda czy ogrzewanie będzie bazowało na urządzeniach elektrycznych, to aby fotowoltaika dostarczała prąd nie tylko do zasilania urządzeń domowych, ale i do generacji ciepła, paneli będzie musiało być dużo. Co innego, jeśli prąd z „elektrowni słonecznej” potrzebny będzie tylko dla funkcjonowania pompy ciepła, która rozwiąże problem ogrzewania, ciepłej wody a także dodatkowo wentylacji – paneli wtedy potrzeba stanowczo mniej.

Oceń artykuł
0,00 / 0 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Zbigniew Biskupski

Opracowanie: Artykuł powstał przy współpracy z NIBE

Polecamy Ci również

Zobacz także