Nowelizacja ustawy o OZE – co nas czeka?

0
Montaż instalacji solarnej na dachu domu
Od stycznia 2016 r. miała wejść w życie nowelizacja systemu wsparcia OZE (system dopłat oparty na aukcjach i taryfach gwarantowanych). W grudniu okazało się, że zmiany wejdą dopiero w lipcu. A teraz okazuje się, że mogą nie wejść wcale.

Ministerstwo Energii intensywnie pracuje nad nowelizacją ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Zmiany, które dotyczyć mają głównie kwestii wsparcia dla instalacji są właśnie na etapie konsultacji. O wsparciu mówi rozdział 4 ustawy o OZE, którego zapisy miały wejść w życie 1 lipca 2016 roku. Początkowo przepisy o taryfach gwarantowanych miały obowiązywać już od 1 stycznia 2016 roku.

 Regulacja obejmie m.in. zagadnienia związane z wprowadzeniem wsparcia dla wytwórców energii elektrycznej w mikroinstalacjach. Wyraźnie rozgraniczona zostanie tu działalność obywateli skierowana głównie na własne potrzeby oraz działalność gospodarcza nastawiona na dostarczanie energii elektrycznej do sieci elektroenergetycznej. W pierwszym przypadku pojawią się mechanizmy umożliwiające osobom fizycznym częściową rekompensatę poniesionych nakładów inwestycyjnych na instalację OZE. Ostateczny kształt tego instrumentu jest jeszcze w trakcie analiz, jednak nie będzie się on opierał na wpływach pieniężnych w zamian za dostarczoną energię – podało w komunikacie ministerstwo.

Rynek energetykii odnawialnej traci na opóźnieniu

– Opóźnienie wejścia w życie taryf gwarantowanych prowadzi do wyhamowania rozwoju energetyki obywatelskiej. Jest też niekorzystne dla osób, które przygotowały się do inwestycji we własną instalację OZE, zaciągnęły w tym celu kredyty lub zakupiły urządzenia – uważa Anna Ogniewska z Greenpeace Polska. – To także poważny problem dla polskich firm działających na rynku energetyki odnawialnej. Mamy nadzieję, że te 6 miesięcy zostanie wykorzystane na dopracowanie rozwiązań, które będą sprawiedliwe dla właścicieli mikroinstalacji i korzystne dla rozwoju OZE.

Przypomnijmy, w lutym 2015 roku senatorowie chcieli zablokować korzystne dla obywateli zapisy ustawy o OZE. Dość nieoczekiwanie, wbrew stanowisku rządu, poprawki senackie odrzucili posłowie, w czym znaczny udział miało rządzące obecnie Prawo i Sprawiedliwość. W ustawie pozostawiono więc zapisy prosumenckie, które dawały możliwość rozwoju i finansowania mikroinstalacjom. Korzystne rozwiązania jednak przełożono w czasie i jak się wydaje, nie ma obecnie woli ich wprowadzenia. To nie podoba się oczywiście tym, którym na rozwoju energetyki obywatelskiej zależy.

Przeczytaj: Czym jest i jak działa program Prosument

Organizacja WWF zauważa, że rozwiązania zawarte w poprawce prosumenckiej miały wyrównywać szanse bogatszych i mniej zamożnych obywateli w dostępie do czystej energii. Mechanizm taryf gwarantowanych miał zapewniać sprawiedliwą zapłatę za energię oddaną do sieci, tak aby inwestycje w mikroinstalacje OZE nie przynosiły strat finansowych dla gospodarstw domowych. Poprawka miała też umożliwić bezpieczne spłacanie inwestycji osobom, które nie dysponują odpowiednią ilością gotówki i muszą zaciągnąć w tym celu kredyt.

– Niestety, rok po przyjęciu ustawy o OZE słyszymy od Ministra Energii, że Polacy nie powinni dzielić się swoją energią. Mówienie o systemie wsparcia, w którym wytworzona energia ma być zużywana głównie na własne potrzeby jest wypaczeniem idei stojącej za poprawką prosumencką – uważa mówi Tobiasz Adamczewski z WWF Polska i ruchu „Więcej niż energia”. – Powrót do systemu opartego wyłącznie o ograniczoną pulę dotacji zaprzepaści szansę na stabilny rozwój energetyki obywatelskiej i obniżenie kosztów transformacji energetycznej.

Nowelizacji ustawy o OZE towarzyszyć będą zmiany w ustawie Prawo energetyczne, a także w tzw. ustawie licznikowej. Jest to związane z planami wprowadzenia prostszych procedur sprawozdawczych dla małych wytwórców energii. Ma to być możliwe wtedy, gdy możliwy będzie zdalny odczyt urządzeń. Ministerstwo Energii oceni też skutki dotychczasowych regulacji i wprowadzi rozwiązania, które pozwolą uniknąć upadłości biogazowniom rolniczym i zapewnią im możliwość rozwoju. Na największe wsparcie liczyć będą mogły podmioty, które „będą instalować OZE o największym wkładzie w rozwój polskiej gospodarki rozumiany jako miejsca pracy i wytworzona wartość dodana”. Wszystko po to, by do roku 2020 Polska mogła pochwalić się 15-procentowym udziałem energii wytwarzanej w OZE.

Warto wiedzieć: Czy inwestycja w mikro i małą instalację fotowoltaiczną się opłaca

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Sławomir Bobbe

Polecamy Ci również

Zobacz także