Likwidacja pieców węglowych - dofinansowanie

0
Piece węglowe odpowiedzialne są za fatalne powietrze w wielu polskich miastach
Walcząc o zdrowsze powietrze w miastach samorządy poszczególnych miast wprowadzają pomoc finansową dla tych, którzy chcą wymienić swoje stare piece.

Niemal wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że piece węglowe odpowiedzialne są za fatalne powietrze w wielu polskich miastach. Część właścicieli chętnie wymieniłoby je na coś bardziej ekologicznego, ale problemem są koszty. Nowy piec wraz z instalacją to spore koszty sięgające wielu tysięcy złotych. Nie każdego na to stać.

Dlatego pomocną dłoń wyciągają do mieszkańców samorządy, które – walcząc o zdrowsze powietrze w miastach – dotują wymianę starych pieców. W niektórych miejscowościach kwoty są na tyle wysokie, że pozwalają ze spokojem myśleć o takiej inwestycji, w innych pomoc jest, ale nie na tyle wysoka, by nie trzeba było kilku tysięcy złotych wysupłać z własnej kieszeni.

W Toruniu 6 tysięcy kotłowni w 20 lat

Toruń jest drugim, po Krakowie, miastem w Polsce, które zaczęło udzielać dotacji na działania związane z redukcją ilości zanieczyszczeń energetycznych emitowanych do powietrza, a pochodzących ze spalania węgla.

- Robimy to bowiem od 1997 roku, czyli od 20 lat. W tym czasie w Toruniu zlikwidowano ponad 6000 lokalnych kotłowni węglowych oraz pieców kaflowych opalanych węglem kamiennym, a w około 3600 lokalach zastąpiono je nowoczesnymi kotłami zasilanymi gazem, olejem, energią elektryczną lub podłączono do sieci ciepłowniczej. Miasto udzieliło na ten cel dotacji w wysokości ponad 12,7 miliona złotych - podkreśla Anna Kulbicka-Tondel, rzecznik prasowy prezydenta Torunia. - Niezwykle pomocny jest tu program Kawka, którego pierwsza edycja zakończyła się w połowie 2015 roku, a druga zaś trwa – do końca 2018 roku. Do końca 2016 roku dotacje trafiły już do 109 osób. W samym 2016 roku zlikwidowano łącznie 196 pieców kaflowych i kotłów c.o. Realizacja programu Kawka II potrwa do końca 2018 roku, jednak lista jego beneficjentów została już zamknięta.

Przeczytaj: Kupujemy węgiel. Czy tani węgiel zawsze jest tani?

Kraków szykuje 100 milionów

W samym Krakowie natomiast wprowadzono radykalne rozwiązanie - od stycznia 2019 palenie węglem czy drewnem będzie po prostu nielegalne. To oznacza, że piece opalane zakazanym wkrótce paliwem wymienić będzie musiało jeszcze ponad 20 tysięcy właścicieli mieszkań. Magistrat chce im pomóc, ale w tym roku nie będzie można już otrzymać 100 procent dofinansowania na taką modernizację. Obecnie sfinansować można do 80 procent kosztów kwalifikowanych i warto się pospieszyć w przyszłym roku ratusz dorzuci już tylko 60 procent kosztów. Operacje będzie gigantyczna, Kraków zarezerwował na ten cel 100 milionów złotych i szuka kolejnych pieniędzy na wsparcie wymiany pieców.

W Bydgoszczy na 100 procent

W Bydgoszczy dofinansowaniu podlega wymiana nieekologicznych źródeł ogrzewania opalanych paliwem stałym i zastąpienie ich ekologicznymi urządzeniami grzewczymi do których zalicza się: kotły elektryczne, olejowe, gazowe, a także automatyczne kotły opalane biomasą bez możliwości spalania innych rodzajów paliwa oraz urządzenia wykorzystujące energię ziemi (pompy ciepła). Na dofinansowanie szansę mają również ci, którzy zakupią urządzenia wykorzystujące energię elektryczną lub zdecydują się na „podpięcie” pod sieć ciepłowniczą. - Wysokość dofinansowania na wymianę ogrzewania wynosi 100% poniesionych kosztów zakupu ekologicznego urządzenia grzewczego, jednak nie więcej niż 3000 zł. Nabór wniosków następuje corocznie od stycznia do 31 października. Osoby zainteresowane dotacją zakupują ekologiczne urządzenia grzewcze indywidualnie po podpisaniu umowy. Dofinansowanie wymiany ogrzewania następuje ze środków budżetu miasta. W latach 2006-2016 w ramach programu zamontowano 1.227 szt. ekologicznych źródeł ciepła – informuje Marta Stachowiak, rzecznik bydgoskiego ratusza. W Bydgoszczy do wymiany pozostaje jeszcze ponad 23 tysiące pieców ogrzewanych paliwem stałym.

Gdańsk większa wysokość dotacji

W Gdańsku, którego powietrze na tle na przykład miast śląskich nie wydaje się najgorsze, też walczy z zanieczyszczaniem powietrza. W 2017 roku osoby fizyczne mogą wymienić piec węglowy z dotacją, której wysokość zwiększono z 4 do 5 tysięcy złotych. Z pomocy mogą skorzystać także przedsiębiorcy i osoby prawne. Z kolei spółdzielnie mieszkaniowe mogą dostać maksymalnie 20 tysięcy złotych (połowę wartości wydatków). Dotacja musi być przeznaczona na wymianę ogrzewania na gazowe, elektryczne bądź „wpięcie” się w miejską sieć ciepłowniczą.

W stolicy oferują siedem tysięcy

W Warszawie cały czas składać można wnioski na dofinansowanie likwidacji starych pieców węglowych. Maksymalna kwota dopłaty wynosi 7 tysięcy złotych. Warto się jednak pospieszyć ze złożeniem wniosków – te przyjmowane są tylko do końca marca tego roku. Złożone do tego czasu prawidłowo wypełnione wnioski mają szanse na dofinansowanie jeszcze w roku 2017. Złożone po terminie będą musiały poczekać do roku 2018.

To Cię zainteresuje: Czym ogrzewać dom, żeby spełniał Warunki techniczne 2017 r.

W Lublinie pomoc na 50 procent

W lubelskim planie ograniczenia niskiej emisji wskazano, że na zamianę ogrzewania piecowego na ekologiczne można starać się o dofinansowanie w wysokości 50 procent poniesionych kosztów inwestycji. Na tle innych miast Lublin nie zarezerwował na ten cel wielkich środków – przeznacza na dotacje 350 tysięcy złotych. W zeszłym roku podobne pieniądze pozwoliły na dofinansowanie wymianę ponad 40 palenisk.

Wsparcie dla samorządów, a nie osób fizycznych

Mieszkańcom chcącym wymienić stare piece węglowe i zyskać dotacje pozostaje właściwie pomoc gminy. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ogóle nie przyjmuje wniosków o wsparcie od osób fizycznych. Fundusze wojewódzkie, które na przykład w zeszłym roku prowadziły pilotażowe programy wsparcia, w tym roku skupiać się będą na samorządach i to przez nie dystrybuowane będzie wsparcie przeznaczone na walkę z zanieczyszczeniem powietrza. Najwięcej zależy więc od operatywności samych samorządów – czy będą chciały i potrafiły skorzystać z programów NFOŚiGW, a pozyskane środki „przetransferować” do swoich mieszkańców? Nie będą tego mogły zrobić w cieszącym się sporym zainteresowaniem programie ochrony powietrza KAWKA, który nie będzie kontynuowany, choć w niektórych samorządach przyjmowane są jeszcze wnioski z puli z drugiego naboru do programu.

 

Oceń artykuł
4,25 / 4 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Więcej na ten temat:

Autor: Sławomir Bobbe

Polecamy Ci również

Zobacz także