Lasy hamują emisje szkodliwych gazów, ale same giną wskutek ocieplenia

0
Sadzenie drzewa
By zahamować ocieplanie się klimatu w krajach UE zasadzimy 3 miliardy drzew. Jednak niezmienne kluczowa dla osiągnięcia tego celu będzie elektryfikacja budownictwa, w której kluczową rolę do odegrania mają pompy ciepła i panele fotowoltaiczne.

W staraniach o zahamowanie procesu ocieplania się klimatu liczy się każde działanie. Choć kluczową rolę odgrywa elektryfikacja budownictwa, przejście na mobilny transport czy w ogóle dekarbonizacja całego naszego życia, to powinniśmy wspierać także takie przedsięwzięcia jak ratowanie lasów!

Niemal każdy, kto był w szkole w miarę pilnym uczniem wie, jak ważną rolę w walce ze smogiem odgrywają drzewa, zwłaszcza liściaste – pochłaniając dwutlenek węgla, wyzwalają z niego tlen. Skoro więc dwutlenek węgla odgrywa kluczową rolę w emisji gazów cieplarnianych powodując ocieplanie się klimatu, trzeba chronić lasy.

W rzeczywistości problem ocieplania się klimatu i związku drzew i lasów z tym procesem jest bardziej skomplikowany. Najbardziej spektakularna jest spirala, której mechanizm polega na tym, iż ocieplenie klimatu jest jedną z głównych przyczyn gigantycznych pożarów lasów – nie tylko w Amazonii czy na Syberii, ale także na południu Europy (Grecja, Włochy, Hiszpania). W tym drugim przypadku może skala tych katastrof żywiołowych jest mniejsza zasięgowo, ale lokalnie ich wpływ na środowisko jest bardzo dotkliwy.

Jak nie pożar, to huragan i szkodniki niszczące lasy

Polska z kolei jest przykładem innego zjawiska: spowodowane ocieplaniem się klimatu wichury demolują lasy. Połamane konary trzeba usuwać na połaciach idących w setki i tysiące hektarów, lasów więc szybko ubywa, a przecież by drzewa „dorosły” a tym samy osiągnęły pełną moc w zakresie zamiany dwutlenku węgla na tlen trzeba dziesiątek lat.

Ubytek drzew to mniejsza właśnie moc absorbcji gazu cieplarnianego, jakim jest dwutlenek węgla, co pośrednio przyczynia się do ocieplania klimatu. Ocieplanie sprowadza częstsze pożary na lasy – i tak koło spirali się zamyka.

Na związek pożarów lasów ze zmianami klimatycznymi wskazują wszystkie badania z ostatnich lat. Zostały one przeanalizowane w obliczu dramatycznych pożarów w Australii przez specjalistów z University of East Anglia. Zdaniem naukowców dalszego wzrostu ryzyka pożarów można będzie uniknąć, jeśli uda się powstrzymać dalsze ocieplanie się klimatu – utrzymać je na obecnym poziomie poniżej 2 stopni Celsjusza względem temperatury z 1990 roku.

Ale pożary to nie jedyny efekt ocieplania się klimatu zagrażający lasom. Ocieplenie klimatu sprowadza na drzewa większą ilość szkodników. Przykładem mogą być polskie świerki i sosny. Świerki giną, bo poza brakiem wody, są podatne na inwazję kornika drukarza. Ten zaś od dwóch dekad ma w polskich lasach istne eldorado – posucha w tym czasie sprawiła braki w retencji poziomowej, czyli niedostatek wody ze śniegu w lasach.

Warto przeczytać również: Ocieplanie klimatu może pozbawić nas zasobów słodkiej wody, ale to nie jedyne zagrożenie wywołane topnieniem lodowców

Świerki odczuwają też skutki obniżenia się wód gruntowych, ale to zjawisko jest jeszcze bardziej groźne dla sosen, olchy i starych jesionów, a nawet tak charakterystycznej dla polskiego krajobrazu brzozy.

Redukują dwutlenek węgla, ale i chłodzą grunt!

Wpływowi lasów na ocieplanie się klimatu postanowili zająć się bliżej naukowcy. Już pierwsze badania przyniosły zaskakujące wnioski. Okazało się bowiem, że hamowanie procesu ocieplania się klimatu poprzez redukcję dwutlenku węgla to nie jedyne zbawienne w tym względzie działanie drzew – lasy powodują bowiem ochładzanie gruntu! Dzieje się tak, ponieważ mają wpływ na wymianę wody i energii pomiędzy powierzchnią a atmosferą.

Międzynarodowy zespół naukowców w oparciu o dane meteorologiczne z lokalnych stacji meteorologicznych oraz dane z satelitów meteorologicznych i inne bazy danych z monitorowania planety szukał odpowiedzi na trzy pytania: w jaki sposób, gdzie i kiedy rodzaje szaty roślinnej wpływają na klimat. Z raportu opublikowanego przed cztery laty w czasopiśmie naukowym „Nature Climate Change” wynika, że występują duże różnice w pobieraniu oraz oddawaniu ciepła przez lasy a tereny, na których dominują uprawy rolne i łąki. Naukowcom udało się nawet wyliczyć o ile i wskutek czego zmienia się temperatura powierzchni ziemi w zależności od typu roślinności, które ją pokrywa.

Według słów głównego autora badań, Ryana Brighta z Norweskiego Instytutu Badań Bioekonomicznych, uzyskane wyniki pomogą w zidentyfikowaniu regionów świata i kontynentów, w których powinny rozpocząć się lub powinna zastąpić zwiększona ochrona lasów, odnowa zasobów leśnych czy nowe zalesienia.

Nauka w ochronie drzew

14 lipca Komisja Europejska ogłosiła pakiet legislacyjny dotyczący klimatu i energii, określany mianem Fit for 55. Zgodnie z ambicjami klimatycznymi wyznaczonymi przez UE do 2030 r. emisje gazów cieplarnianych mają być zmniejszone o 55 proc. względem roku 1990. Do 2050 r. Unia Europejska ma zamiar osiągnąć zerową emisję netto.

Część tych zmian legislacyjnych dotyczy emisji związane z użytkowaniem gruntów i leśnictwem (LULUCF).

Państwa członkowskie są współodpowiedzialne za usuwanie dwutlenku węgla z atmosfery, dlatego w rozporządzeniu określono ogólny cel UE w zakresie pochłaniania dwutlenku węgla, odpowiadający 310 mln ton emisji CO2 do 2030 r.

By osiągnąć ten cel, państwa członkowskie będą musiały dbać o swoje biotopy obniżające zawartość CO2 i powiększać je. Strategia leśna UE ma na celu poprawę jakości, ilości i odporności lasów w UE. Wspiera ona leśników i biogospodarkę opartą na leśnictwie, utrzymując zrównoważone pozyskiwanie drewna i wykorzystanie biomasy, chroniąc różnorodność i określając plan posadzenia trzech miliardów drzew w całej Europie do 2030 r.

Nie czekajmy aż las urośnie!

Oczywiście w ciągu kilku lat jakie zostało do 2030 r. miliardy posadzonych drzew nie wyjdą poza fazę młodnika. By osiągnąć cel – przypomnijmy: redukcję emisji o co najmniej 55 proc. do 2030 roku w stosunku do roku 1990 – trzeba też podejmować działania, które dają efekty niemal natychmiastowe.

Wiadomo, że fundamentalne znaczenie dla osiągnięcia tego celu będzie miała elektryfikacja budownictwa, opierająca się na powszechnym stosowaniu fotowoltaiki i pomp ciepła.

– Obecnie pompy ciepła są uznawane przez decydentów w Brukseli za najlepszą dostępną technologię ogrzewania i chłodzenia budynków, zaś w połączeniu z fotowoltaiką daje możliwość tworzenia budynków zeroenergetycznych, a nawet plusenergetycznych i wiele krajów postrzega transformację energetyczną w kierunku bezemisyjnych i energooszczędnych technologii OZE, jako szansę na odbudowę gospodarki po kryzysie związanym z pandemią, jednocześnie osiągając efekt realizacji celów klimatycznych. Z tych strategii wynika, że do 2030 w UE powinniśmy czterokrotnie zwiększyć rynek pomp ciepła i zainstalować ponad 48 mln pomp ciepła – mówi dr inż. Małgorzata Smuczyńska, Business Unit Managerem NIBE w NIBE-BIAWAR Sp. z o.o.

– Nowy cel redukcji emisji do co najmniej 55 proc. to koniec jakichkolwiek mrzonek o przyszłości dla węgla, ale także jasny sygnał do odchodzenia od pozostałych paliw kopalnych, w tym gazu – dodaje Małgorzata Smuczyńska.

Przez nierozwagę czy wręcz lekkomyślną beztroskę doprowadziliśmy do stanu, gdy musimy jednocześnie walczyć z przyczynami i ze skutkami zjawiska określanego mianem ocieplania klimatu. Lasy – to co się z nimi dzieje i co dziać się powinno – są tego bardzo dobrym przykładem. A my, zwykli obywatele możemy je ratować zarówno ograniczając smog przez inwestycje w zieloną energię we własnych domach, jak i uczestnicząc w masowych nasadzeniach nowych drzew.

Przeczytaj również: Uchwały antysmogowe władz samorządowych ułatwiają walkę ze smogiem już w 14 województwach

Oceń artykuł
0,00 / 0 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Więcej na ten temat:

, ,

Autor: Zbigniew Biskupski

Opracowanie: Artykuł powstał przy współpracy z NIBE

Polecamy Ci również

Zobacz także