Kotły stałopalne - zmiany na rynku

W natłoku marcowych informacji codziennych, znalazła się nowelizacja rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Niby kolejny zapis w prawie, który niemal przeszedł bez echa, a jednak...

kocioł centralnego ogrzewania...wprowadza poważne zmiany w montażu kotłów na paliwa stałe w naszym kraju, kotłów, które są przecież wciąż najczęściej montowanymi urządzeniami grzewczymi na rynku.

12 marca 2009 r. minister infrastruktury podpisał rozporządzenie zmieniające poprzednie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (opublikowane w DzU Nr 56 poz. 461). Wprowadza ono małą rewolucję na rynku kotłów stałopalnych. Ustawodawca teraz już jednoznacznie wypowiedział się w zakresie montażu tych kotłów: „...zabrania się stosowania kotła na paliwo stałe do zasilania instalacji grzewczej wodnej systemu zamkniętego, wyposażonej w przeponowe naczynie zbiorcze z wyjątkiem kotła na paliwo stale o mocy nominalnej do 300 kW wyposażonego w urządzenia do odprowadzenia nadmiaru ciepła”. Mamy więc przepis, który ujednolica nasze prawo z unijnym, gdzie już dawno kotły stałopalne były dopuszczone do montowania w układach ciśnieniowych.

Co to jest urządzenie do odprowadzenia nadmiaru ciepła i jak działa?
Jest to wbudowana w płaszcz wodny chłodnica, czyli najczęściej wężownica o odpowiedniej mocy
w stosunku do mocy znamionowej urządzenia, która ma szybko i sprawnie schłodzić wodę w płaszczu wodnym, w momencie gdy przekroczy ona próg temperatury bezpiecznej. W Polsce zazwyczaj przyjmuje się, że jest to temperatura zasilania 90ºC.

wężownica - podłączenie do kotłaJak wygląda i działa taka wężownica w praktyce?
Wyjaśnię to na przykładzie kotła c.o. Logica (fot. 1) dostępnego w naszym kraju, który już od 2 lat ma wbudowane urządzenie do odprowadzania nadmiaru energii. Typoszereg Logica, z racji faktu, że jest eksportowany od kilku lat do wielu krajów unijnych, gdzie układy zamknięte i montaż w nich kotłów stałopalnych jest standardem, ma wbudowaną wężownicę bezpieczeństwa.
Tak właśnie popularnie nazywa się ww. urządzenie do odprowadzenia energii z kotła. Jest to wężownica miedziana, ze specjalnej rury wytwarzanej wg norm DIN. Ma ona opatentowany wzór z radiatorami, specjalnie zaprojektowanymi do uzyskiwania wysokiej mocy. Rura ta może być też tradycyjną rurą miedzianą, ale wtedy, aby uzyskać odpowiednią moc, musiałaby mieć długość trudną do wbudowania w płaszcz wodny kotła.
W kotle Logica, wężownica jest zamontowana w miejscu, gdzie płaszcz najszybciej osiąga temperaturę zbliżoną do temperatury zasilenia, dzięki czemu schłodzenie płaszcza właśnie tutaj szybko zapobiega przegrzaniu się całego urządzenia.
Wężownica ma moc 30% wyższą od mocy znamionowej kotła i potrafi obniżyć temperaturę wody płaszcza o kilka stopni w kilkanaście sekund.
Gwarantem jej skuteczności jest spełnienie dwóch wymagań:

  • podłączenie wężownicy pod zasilanie wody i zapewnienie powrotu, najlepiej do studzienki schładzającej;
  • zamontowanie termicznego zabezpieczenia wypływu, czyli zaworu (fot. 2) z czujnikiem temperatury w postaci tulei zanurzeniowej w płaszczu wodnym kotła.

wężownica - podłączenie do kominkaTo właśnie ten zawór montujemy na zasileniu wężownicy. Kiedy temperatura graniczna wody w płaszczu przekroczy np. 90°C, zawór otwiera się, dopuszczając wodę do wężownicy. Woda przepływając przez nią, schładza płaszcz kotła. Na powrocie wężownicy mamy więc gorącą wodę, która już przyjęła temperaturę płaszcza wody i którą odprowadzamy do kanalizacji. Najskuteczniej zrobić to jednak poprzez studzienkę schładzającą, dzięki czemu nie wyrządzi ona w kanalizacji zbyt dużych szkód.

Po obniżeniu temperatury płaszcza wody w kotle poniżej np. 90ºC zawór się zamyka, odcinając tym samym dopływ wody.
Oczywiście, każdorazowo w momencie niebezpieczeństwa przegrzewu, załącza się on ponownie, a w skrajnych przypadkach, może być otwarty cały czas, gdy np. instalacja jest uszkodzona, zamarznięta i temperatura zasilania kotła jest wciąż powyżej progu bezpieczeństwa.
Na zdjęciu 2 i 3 widać podłączenie rurami miedzianymi wężownic w kotle i kominku do instalacji zasilającej wężownicę w wodę. Widać też zawór termicznego zabezpieczenia wpływu wody.

O zmianach w wymaganiach odnośnie miejsca montażu kotłów
Drugą ważną zmianą w wymaganiach dotyczących montażu kotłów na paliwa stałe jest ich miejsce instalowania. Ustawodawca bowiem dzieli kotły c.o. na 2 zakresy mocy: do 10 kW i więcej.
„...Kotły na paliwo stałe o mocy cieplnej nominalnej do 10 kW mogą być instalowane w budynkach, o których mowa w §132 ust. 3, na poziomie ogrzewalnych pomieszczeń, w pomieszczeniach niebędących pomieszczeniami mieszkalnymi...”.
Kotły na paliwo stałe o mocy cieplnej do 25 kW powinny być instalowane w wydzielonych pomieszczeniach zlokalizowanych na kondygnacji podziemnej lub na poziomie ogrzewanych pomieszczeń.
Skład paliwa musi być wydzielony w oddzielnym pomieszczeniu. W pomieszczeniach mieszkalnych mogą być montowane tylko kotły c.o. o mocy do 10 kW pod warunkiem spełnienia wymagań dotyczących wentylacji, przewodów kominowych i określonej kubatury. Kotły stałopalne o mocy od 25 do 2000 kW mogą być instalowane w wydzielonych pomieszczeniach na kondygnacji podziemnej i poziomie terenu, muszą mieć jednak dodatkowo oddzielne pomieszczenia na opał i żużel.
Prawo jasno więc teraz określa, czy możemy montować kotły c.o. w kuchniach, jak ma to miejsce
w wielu kamienicach. Co więcej, „regulowane” jest też pomieszczenie opału i żużla w przypadku większych mocy kotłów.

O polskim rynku i kotłach – podsumowanie
Nowe przepisy, moim zdaniem nie do końca precyzują dokładne zasady montażu kotłów c.o. na paliwa stałe, lecz są i tak dużym krokiem w celu harmonizacji polskiego prawa z unijnym. Ważne też jest teraz, czy kotły stałopalne z zabezpieczeniem przed przegrzaniem, będą dodatkowo badane na skuteczność w warunkach krytycznych. Wciąż mamy bowiem dużą dowolność w interpretacji, który kocioł na rynku ma CE.
Często producenci wykonują pobieżne testy emisji na zgodność z normą EN 303-5 i oznaczają znakiem CE swoje wyroby, co nie jest zgodne z prawem. Tu jeszcze brakuje kilku rozporządzeń, aby unormować aprobaty techniczne do kotłów stałopalnych, a przede wszystkim, żeby je egzekwować, bo akurat tego... nikt w Polsce nie robi.

Oceń artykuł
5,00 / 4 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i dodaj swój komentarz

Autor: Robert Cichewicz

Zdjęcia: CHT

Polecamy Ci również

Zobacz także