Każdy płaci sam za swoją wodę

Już 16 sierpnia zmieniają się przepisy dotyczące rozliczeń za wodę. Do tej pory mieszkańcy domów wielorodzinnych rozliczali się z właścicielem lub zarządcą budynku. Już niedługo może się to zmienić - będziemy się rozliczać z przedsiębiorstwem - usługodawcą, podobnie jak za gaz lub prąd.

Budownictwo wielorodzinne - wiele wątpliwości
licznik wodyNie wiadomo, jak ostatecznie na uchwalonej przez Sejm nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków "wyjdą" lokatorzy budynków wielorodzinnych.  Nowe przepisy mają wejść w życie latem - na przełomie czerwca i lipca.

Jakie warunki rozliczeń

Zapis  przewiduje, że lokatorzy będą mogli rozliczać się za wodę podobnie jak za gaz i prąd - a więc nie z administracją, tylko bezpośrednio z usługodawcą, czyli przedsiębiorstwem wodociągowym. Jednak to, czy będą mieli taką możliwość, zależy od zarządców (właścicieli) budynków. Lokatorzy nie mogą sami decydować, jak wolą się rozliczać. To właściciel określa, czy rozliczenie za wodę całego budynku będzie dalej jego zadaniem, czy odpowiedzialność zostanie podzielona między mieszkańców. Przedsiębiorstwo wodociągowe musi – wg. nowego zapisu - zgodzić się na takie rozwiązanie. Muszą jednak być spełnione następujące warunki:

  • w terminie uzgodnionym z zarządcą (właścicielem) przedsiębiorstwo wodociągowe ma możliwość dokonania odczytu wodomierzy;
  • właściciel rozlicza i reguluję różnicę wskazań między wodomierzami mieszkaniowymi a wodomierzem głównym. Muszą też być określone warunki utrzymania wszystkich wodomierzy w budynku oraz warunki pobierania wody z kranów poza lokalami (piwnica, węzeł cieplny);
  • uzgodniono sposób przerwania dostaw do danego lokalu bez zakłócania dostaw wody do pozostałych mieszkań.

dokładny pomiar wodyCo zyskamy, a co stracimy?
Mogą zmienić się ceny. Jako członkowie spółdzielni możemy korzystać z lepszych warunków cenowych (jak to często bywa przy zakupach hurtowych)- jako odbiorcy indywidualni będziemy zdani na ceny, które podaje przedsiębiorstwo (uchwalone przez Zarząd Miasta w porozumieniu z przedsiębiorstwem). Może się też okazać, że trzeba będzie płacić za pracę inkasenta, odczytującego wskazania wodomierza . Z drugiej strony jednak spółdzielnie powinny obniżyć opłaty eksploatacyjne, ponieważ wliczone są w nią administracyjne koszty rozliczenia wody (np. praca urzędników).  Jednak uczciwe uregulowanie tych opłat leży w gestii spółdzielni. Pewną uciążliwością będzie też comiesięczny przelew - opłata za wodę.
Problemem może okazać się też woda wspólna. Jeśli punkty czerpalne będą opomiarowane, będzie wiadomo, ile wody zużyto i na jakie cele ją przeznaczono. Regulacja może się więc okazać bardziej korzystna niż do tej pory, kiedy woda wspólna ukrywała się w „opłatach eksploatacyjnych”.
W trudnej sytuacji znajdą się dłużnicy - od tej pory „do skóry” będzie im się dobierać przedsiębiorstwo dostarczające wodę. Jest tu jednak korzyść dla regularnie płacących mieszkańców. Nieuregulowane długi przestaną ciążyć na spółdzielni, a to oznacza, że nie będą nimi obciążeni uczciwie płacący. Przedsiębiorstwo wodociągowe będzie odcinało wodę niepłacącym – jeśli dłużnik nie wpuści do mieszkania inkasenta bądź zerwie lub uszkodzi plombę na wodomierzu, będzie mu groziła grzywna w wysokości 5000 zł.

Nie tylko woda...
Nowa ustawa wprowadza też nową definicję przykanalika, co zapewne spowoduje bałagan prawno-organizacyjny. Od tej pory przykanalik (jeśli na posesji nie ma studzienki) będzie się kończył wraz z granicą nieruchomości. Oznacza to, że osoby, które nie mają studzienki, będą płacić tylko za odcinek znajdujący się na ich działce. Jednak zarówno przedsiębiorstwa wodociągowe, jak i gminy zdążyły już zaplanować wydatki w oparciu o starą definicję. Jeśli właściciele działek będą chcieli odzyskać pieniądze, które już zapłacili za przykanalik (wg. starej definicji), mogą pojawić się problemy z budżetami gmin.

Oceń artykuł
5,00 / 4 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Joanna Ryńska

Zdjęcia: Fila Sztum

Polecamy Ci również

Zobacz także