Czujnik dymu w domu – czy to dobry pomysł?

0
Czujnik dymu w domu – czy to dobry pomysł?
Czujnik dymu można kupić w specjalistycznym sklepach ze sprzętem przeciwpożarowym oraz w marketach budowlanych.

Czujniki dymu w domach i mieszkaniach są prawnie obowiązkowe w bardzo wielu krajach. Obligatoryjnie montują je już od dobrych kilku lat chociażby Niemcy czy Francuzi. Choć w Polsce takiego wymogu nie ma, to nad montażem czujek przeciwpożarowych w zaciszu własnych czterech ścian warto się poważnie zastanowić, bo znacząco zmniejszają one zagrożenie pożarowe i podnoszą poziom naszego bezpieczeństwa.

Wbrew pozorom pożary wybuchające w domach dużo częściej zbierają śmiertelne żniwo z powodu wdychanych produktów spalania niż na skutek bezpośredniego działania ognia czy wysokiej temperatury. W dymie występują różnorodne substancje zagrażające naszemu zdrowiu, a nawet życiu. Oczywiście najgroźniejszą jest popularny czad, ale nie tylko. Zadymienie można skutecznie wykrywać już na samym początku jego występowania za pomocą niedużych i niekosztujących zbyt wiele czujników. Urządzenia te sygnalizują (dźwiękowo lub świetlnie) istniejące zagrożenie i pozwalają na podjęcie odpowiednich działań jeszcze zanim ogień zdąży się rozprzestrzenić. Dobrodziejstwo ich  istnienia w prywatnych mieszkaniach nieustannie promują przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej. Niestety próby wprowadzenie obowiązku montażu czujników dymu, które miały miejsce w naszym kraju kilka lat temu nie powiodły się i w dalszym ciągu jest to kwestia dowolna. Choć warto zauważyć, że coraz częściej uwzględniana przez użytkowników domów i mieszkań.

Czujniki dymu w domu – bezpieczeństwo za niewielkie pieniądze

Ceny dobrych czujników dymu zaczynają się od około 100 zł. Bardziej zaawansowane technologicznie urządzenia kosztują kilkaset złotych. Na bazarach czy niektórych aukcjach internetowych można też nabyć chińskie podróbki, za które zapłacimy zaledwie kilkadziesiąt złotych, ale w tego typu detektory nie warto inwestować. Przeważnie nie ma na nie gwarancji, a ponadto nigdy nie wiadomo czy oby na pewno zadziałają w przypadku istnienia zagrożenia dla naszego zdrowia i życia. Oszczędność w tym przypadku nie jest niestety dobrym doradcą, bo przecież chodzi o to, co dla nas najcenniejsze.

Polecamy: Zatrucie czadem – jak zapewnić sobie bezpieczeństwo

Czujnik dymu można kupić w specjalistycznym sklepach ze sprzętem przeciwpożarowym oraz w marketach budowlanych. Decydując się na konkretny model koniecznie należy sprawdzić, jaką powierzchnię obsługuje. Na rynku są czujniki, które działają w zasięgu około 120 m² i takie, których pole detekcji ogranicza się do 20 – 30 m².

Dobór urządzeń należy warunkować wielkością domu bądź mieszkania. Na przestrzeniach jednokondygnacyjnych może wystarczyć jeden detektor o większym zasięgu, który zamontujemy np. w salonie z kominkiem. Jednak już w piętrowym domu – na każdym poziomie powinien być przynajmniej jeden czujnik dymu. Niektóre obiekty lepiej jest wyposażać w większą ilość czujników o mniejszym obszarze wykrywania. Wówczas niezależne od siebie urządzenia montuje się w sypialniach, kuchniach, korytarzach, itp. Takie  rozwiązanie zwiększa koszty, ale jest najwyższą gwarancją naszego bezpieczeństwa.

Jak i gdzie zamontować czujnik dymu w domu?

Lokalizacja czujnika dymu nie może być przypadkowa. Detektory należy umieszczać pionowo na suficie. Najlepiej w centralnym punkcie pomieszczenia. Narożniki i zaułki nie są wskazane, ponieważ w takich miejscach czułość urządzenia może być mniejsza. Detektorów dymu nie umieszcza się też w pobliżu grzejników, klimatyzatorów czy wentylatorów, bo burzliwy przepływ powietrza może zakłócać ich poprawne funkcjonowanie. Podobne działanie może mieć zwiększona ilość brudu i kurzu oraz podwyższona wilgotność powietrza. Choć w sklepach naleźć można czujki przeznaczone specjalnie do łazienek.

Ze względu na to, że praktycznie każdy czujnik może wywoływać fałszywe alarmy, problemy z lokalizacją nastręczają też kuchnie i garaże. Detektor znajdujący się kuchni może reagować na występowanie normalnych produktów spalania, które powstają np. podczas przygotowywania posiłków. Natomiast pracę czujnika umieszczonego w garażu zakłóci odpalanie  silnika samochodowego. Dlatego też w tych pomieszczeniach detektorów raczej nie umieszcza się.

Przeczytaj: Czyste powietrze w domu - podstawa zdrowia

Jeżeli chodzi o sam proces montażu czujników dymu, to nie jest on skomplikowany i całość prac można wykonać samodzielnie. Do czujek zasilanych bateryjnie lub akumulatorowo nie trzeba doprowadzać instalacji elektrycznej. Jednak tego typu urządzenia są mniej pewne niż te, które zasila się bezpośrednio z sieci. Podczas montażu trzeba zadbać o prawidłowe podłączenie oraz ocenić poziom słyszalności alarmu z każdego miejsca w domu czy mieszkaniu. Pamiętajmy, że czujnik nie ochroni nas przed pożarem, ale w porę poinformuje o jego pojawieniu się.

Rodzaje czujników dymu – jakie urządzenia wybierać do domu?

Uogólniając, dostępne na rynku czujniki dymu można podzielić na dwa typu. Są to:

  • czujniki jonizacyjne;
  • czujniki optyczne.

Czujniki jonizacyjne charakteryzują się tym, że bardzo szybko wykrywają rozprzestrzeniający się ogień (nawet jeśli wydziela on stosunkowo niewielkie ilości dymu). Są bardzo skuteczne i doskonale sprawdzają się w przypadkach, w których efektami spalania są gazy.

Z kolei czujniki optyczne reagują na zwiększone zadymienie w pomieszczeniu, informując użytkowników o jego występowaniu. To także dobre i wysoce skuteczne urządzenia, ale mają tendencję do wywoływania fałszywych alarmów. Dlatego montaż takiego czujnika np. w kuchni nie jest najlepszym pomysłem.

Ze względu na różną specyfikę czujników, jak i samych pożarów, które nigdy nie przebiegają w taki sam sposób – najlepiej jest nabyć do domu przynajmniej po jednym egzemplarzu z każdego typu tych urządzeń. Wówczas można mieć większą pewność, że każde zagrożenie pożarowe zostanie wykryte, a my zdołamy uchronić siebie samych oraz naszą rodzinę i dobytek przed niszczycielską siłą ognia.

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Wojciech Lechowski

Polecamy Ci również

Zobacz także