Budowa domu to nie droga przez mękę

Dom jednorodzinny
Budowa domu jednorodzinnego nie musi być męcząca i kłopotliwa.

Budowa domu może kojarzyć się z prawdziwie syzyfową pracą. Do dzisiaj pamiętam film “Skarbonka” z lat 80-tych, z młodym wtedy Tomem Hanksem w roli głównej. Ekipa budowlana robiła remont wielkiego, starego domu, co jakiś czas zapewniając, że remont zakończy się po dwóch tygodniach, a dom pozostawał w ruinie nawet przez wiele miesięcy. Tymczasem moja opinia na temat budowy domu jest skrajnie inna, a to za sprawą firmy Arkada.

Zwykłe kłopoty na zwyczajnej budowie

Chyba nikt, kto zatrudnia firmę do zaprojektowania, wybudowania i wykończenia domu nie chce przy okazji robić inżynieryjnych studiów. Mało kto ma też możliwość ciągłego dojeżdżania na budowę i doglądania postępu prac. Nie może też samodzielnie kontrolować jakości wykonania fundamentów, ścian, przyłączy, bo nie ma odpowiedniej wiedzy. Ileż moich znajomych, podczas budowy domu przez przypadkowo wybraną firmę, wyrażało opinię, że każdego robotnika trzeba kontrolować, doglądać postępu prac codziennie, a po ich zakończeniu sprzątać działkę i liczyć koszty zniszczenia drzewek, trawników czy nawet płotu. Spore koszty powodowane były zarówno przez spóźnienia, niedotrzymanie terminów (w czasie przedłużającej się budowy, musieli wynajmować domy czy mieszkania), ale także przez zniszczenie podstawowych materiałów budowlanych a nawet sprzętów, które udostępniali ekipie budowlanej. A ileż się nasłuchałem o stanie robotników (i ich “dobrych humorach”) w godzinach popołudniowych! Chciałem tego wszystkiego uniknąć, tak by budowa domu - moje wielkie marzenie, na które przeznaczyłem oszczędności życia, była przygodą przyjemną, z pozytywnym zakończeniem. W czasie gdy powstawał dom, musiałem też intensywnie pracować, chciałem czuć się swobodnie wyjeżdżając na urlop czy w przypadku problemów ze zdrowiem nie mieć dodatkowych zmartwień dotyczących ekipy budowlanej.

Dom jednorodzinny
Budowa domu jednorodzinnego może przysporzyć wielu zmartwień.

Budowa domu bez stresu

Przeszukując zasoby internetu trafiłem na pozytywne opinie o firmie Arkada. Chociaż podchodziłem do nich sceptycznie, uznałem, że nie ma co czekać, trzeba poznać firmę bliżej, sprawdzić cennik i podjąć jakąś decyzję. Arkada ma tę przewagę nad konkurencją, że można jej powierzyć całość inwestycji, od załatwienia formalności związanych z budową począwszy. Dla osoby takiej jak ja - niecierpliwej i nieznoszącej urzędów i czekania na podpis, decyzję czy koniec przerwy urzędnika była to znacząca zaleta. Później sami pracownicy firmy podpowiedzieli, jakie zmiany można wprowadzić w samym projekcie, byli przekonujący i jestem pewien, że bez tych zmian dom byłby mniej oszczędny i mniej funkcjonalny. Czułem się tak, jakby ktoś odczytywał potrzeby moje i mojej rodziny. Gdy budowa ruszyła, jedyną moją aktywnością było sprawdzanie postępów, chociaż i ona wynikała z mojej osobistej ciekawości, a nie konieczności czy z braku zaufania dla Arkady. A postępy na placu budowy były widoczne praktycznie z dnia na dzień, niezależnie od aury czy kłopotów jakie wynikały z trudności technicznych. Każdy termin został dotrzymany, a wszystkie wyliczenia kosztów, jakie otrzymałem na papierze przed rozpoczęciem prac, zgadzały się później realnie. Z nieskrywanym zadowoleniem opowiadałem znajomym, jak wygląda budowa MOJEGO DOMU. On po prostu rósł w oczach, a ja na budowie piłem kawę z termosu i nie musiałem robić NIC. Tak to można budować!

Budowa domu bez stresu
Jeżeli nie chcemy się martwić o budowę domu warto zatrudnić biuro projektowe, które zajmie się wszystkim.

Cały budynek, razem z oknami, drzwiami, schodami na taras czy dachem powstał w uzgodnionym terminie, a nic, co rosło na działce nie zostało zniszczone. Tak naprawdę jednego dnia była dziura w ziemi, by po kilku miesiącach stał piękny budynek, taki jaki sobie wymarzyłem, bez nerwów i stresu, o którym słyszałem w opiniach wielu moich znajomych i przyjaciół, którzy albo nie znali firmy Arkada, albo nie zdecydowali się na firmę, która zajmie się budową kompleksowo. Wiem, że jest takie powiedzenie, że pierwszy dom buduje się dla wroga, drugi dla przyjaciela, a trzeci dla siebie, jednak po miesiącach mieszkania w moim pierwszym domu wiem, że to powiedzenie stworzył ktoś, kto miał kiepską ekipę budowlaną. Bo to mój pierwszy, własny dom i chcę w nim mieszkać już zawsze. Jest idealny.

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Więcej na ten temat:

Źródło: Arkada

Polecamy Ci również

Zobacz także